|
Adam Michnik |
| Adam Michnik | |
Adam Michnik, Wrocław 2006 |
|
| Urodzony | 17 października 1946 |
| Pseudonimy | Andrzej Zagozda |
| Zawód | historyk dziennikarz |
Adam Michnik (ur. 17 października 1946 w Warszawie) – polski historyk, publicysta, redaktor naczelny Gazety Wyborczej.
W latach 1968-1989 jeden z głównych organizatorów nielegalnej, demokratycznej opozycji w Polsce; historyk, eseista, publicysta polityczny. Laureat wielu wyróżnień, m.in. kawaler Legii Honorowej.
Zawartość |
Pochodzi z rodziny przedwojennych działaczy komunistycznych: Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik. Ma dwóch przyrodnich braci: Stefana Michnika, mieszkającego obecnie w Szwecji i nieżyjącego już Jerzego. Ma syna Antoniego. Duża część jego rodziny (m.in. wszyscy dziadkowie) zginęła w Holocauście[1][2].
W szkole podstawowej był aktywnym członkiem Hufca Walterowskiego ZHP, prowadzonego przez Jacka Kuronia. W czasie nauki w liceum ogólnokształcącym (VII Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Warszawie), po likwidacji Hufca Walterowskiego w 1961, zaczął uczestniczyć w spotkaniach Klubu Krzywego Koła. Po zamknięciu go w 1962 roku, założył wraz z kolegami, a za namową Jana Józefa Lipskiego i pod protekcją Adama Schaffa, dyskusyjny Klub Poszukiwaczy Sprzeczności. Rozczarowani rzeczywistością PRL młodzi ludzie dyskutowali tam nad sposobami jej naprawy, czytywali i analizowali klasyczne teksty lewicowych myślicieli.
W 1964 roku rozpoczął studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Już rok później został zawieszony w prawach studenta za rozpowszechnianie wśród kolegów listu otwartego do członków PZPR autorstwa Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, w którym autorzy wzywali do rozpoczęcia naprawy systemu politycznego w Polsce. Drugi raz został zawieszony w 1966 za zorganizowanie spotkania dyskusyjnego z Leszkiem Kołakowskim, który został kilka tygodni wcześniej wyrzucony z PZPR za krytykę jej władz.
W 1965 organy PZPR zakazały druku jego tekstów. Od tego czasu pisywał teksty pod pseudonimami do "Życia Gospodarczego", "Więzi", "Literatury".
W marcu 1968 roku został ostatecznie relegowany z uczelni za aktywny udział w tzw. Wydarzeniach Marcowych, czyli protestach studentów i środowiska akademickiego, zapoczątkowanego zdjęciem przez cenzurę inscenizacji "Dziadów" Mickiewicza ze sceny Teatru Narodowego. Wkrótce po relegowaniu został aresztowany i skazany na 3 lata więzienia za "wybryki chuligańskie", polegające w istocie na uczestniczeniu w Wydarzeniach Marcowych.
Po zwolnieniu z więzienia na mocy amnestii z roku 1969 otrzymał zakaz kontynuowania jakichkolwiek studiów wyższych ("wilczy bilet"). Dopiero w połowie lat 70. pozwolono mu kontynuować studia, które ukończył eksternistycznie na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu - promotorem magisterium był prof. Lech Trzeciakowski a recenzentem - prof. Jerzy Topolski.
Po zwolnieniu z więzienia najpierw pracował przez dwa lata na stanowisku spawacza w Zakładach im. Róży Luksemburg a następnie, z rekomendacji Jacka Kuronia, został osobistym sekretarzem Antoniego Słonimskiego.
W latach 1976-1977 przebywał w Paryżu, po powrocie do Polski włączył się w działalność istniejącego już od kilku miesięcy Komitetu Obrony Robotników, jednej z najbardziej znanych organizacji opozycyjnych lat 70., stając się jednym z najbardziej aktywnych działaczy opozycji. Był też jednym z pomysłodawców i założycieli Towarzystwa Kursów Naukowych.
W latach 1977-1989 był redaktorem lub współpracownikiem niezależnych pism wychodzących w tzw. drugim obiegu (czyli nielegalnie, poza cenzurą): "Biuletyn Informacyjny", "Zapis", "Krytyka" i członkiem kierownictwa największej podziemnej oficyny wydawniczej: NOWa.
W latach 1980-1989 był doradcą Regionu Mazowsze NSZZ "Solidarność" i Komisji Hutników "Solidarności".
W stanie wojennym, w grudniu 1981 został najpierw internowany, a następnie po odmowie podpisania tzw. lojalki i zgody na dobrowolne opuszczenie kraju, został postawiony w stan oskarżenia i osadzony w areszcie pod zarzutem "próby obalenia ustroju socjalistycznego". W areszcie przebywał bez wyroku do 1984 na skutek celowo przedłużanego przez prokuraturę procesu. W areszcie podjął wielotygodniową głodówką protestacyjną, domagając się zakończenia lub umorzenia jego sprawy i uznania go za więźnia politycznego. W 1984 na mocy amnestii jego sprawa została umorzona, co spowodowało wypuszczenie go z aresztu.
W 1985 został ponownie aresztowany i tym razem skazany na 3 lata więzienia – za udział w próbie zorganizowania strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Już w następnym roku został jednak uwolniony, ponownie na mocy amnestii.
W 1988 został doradcą nieformalnego Komitetu Koordynacyjnego Lecha Wałęsy, a następnie członkiem Komitetu Obywatelskiego. Uczestniczył aktywnie w przygotowaniach, negocjacjach wstępnych, a następnie obradach Okrągłego Stołu w 1989.
Po Okrągłym Stole otrzymał od Lecha Wałęsy misję zorganizowania dużej, ogólnopolskiej gazety codziennej, mającej być "organem" Komitetu Obywatelskiego przed zbliżającymi się wyborami. Gazeta ta w ramach uzgodnień okrągłostołowych została nazwana "Gazetą Wyborczą" "Solidarność", gdyż miała funkcjonować tylko do końca wyborów do sejmu w 1989. Po zorganizowaniu tej gazety na bazie zespołu dziennikarskiego nielegalnego Biuletynu Informacyjnego, Adam Michnik został jej redaktorem naczelnym. W połowie 1990 Wałęsa usiłował bezskutecznie odwołać Michnika z tej funkcji, a Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" odebrała pismu prawo posługiwania się znakiem związku.
W wyborach do sejmu kontraktowego 4 czerwca 1989 został posłem z listy Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Kandydował z okręgu wyborczego w Bytomiu
Pomiędzy 12 kwietnia a 27 czerwca 1990 Michnik wraz z trzema innymi osobami (historycy Andrzej Ajnenkiel i Jerzy Holzer i dyrektor Archiwum Akt Nowych Bogdan Kroll) mieli dostęp do archiwów MSW. Grupa ta nosiła potoczną nazwę "Komisja Michnika" i została powołana z inicjatywy Henryka Samsonowicza. Oficjalnym wynikiem trzymiesięcznych prac był krótki raport, stwierdzający że archiwa są niekompletne[3][4].
Zarówno jako poseł, jak i redaktor "Gazety Wyborczej" aktywnie wspierał rząd premiera Tadeusza Mazowieckiego, jak też jego kandydaturę przeciw Lechowi Wałęsie w prezydenckiej kampanii wyborczej w 1990 (po porażce Mazowieckiego w pierwszej turze stanął jednak po stronie Wałęsy, zwalczając kandydaturę Stanisława Tymińskiego). Opowiadał się też zdecydowanie za kształtem reform gospodarczych, przeprowadzanych przez Leszka Balcerowicza[5], za co był krytykowany z pozycji lewicowych, m.in. przez Andrzeja Walickiego i Adama Chmielewskiego[6][7].
Po rozpadzie Komitetu Obywatelskiego i porażce Tadeusza Mazowieckiego nie angażował się już bezpośrednio w politykę, w kolejnych wyborach parlamentarnych (1991) nie kandydował, koncentrując się na działalności redaktorskiej i publicystycznej. Pod jego rządami "Gazeta Wyborcza" została przekształcona w najbardziej poczytną i wpływową gazetę codzienną w Polsce. Na bazie majątku tej gazety powstała spółka Agora S.A., która aktualnie (maj 2004) jest jednym z największych koncernów medialnych w Polsce, dysponując obok "Gazety Wyborczej" 11 tytułami miesięczników, portalem internetowym gazeta.pl, agencją reklamy zewnętrznej AMS i udziałami w kilkunastu stacjach radiowych. Sam Adam Michnik nie objął - oprócz krzesła redaktora naczelnego - żadnego stanowiska zarządczego w tej spółce. W styczniu 1998 Michnik wystąpił ze spółki a jego udziały w "Agorze" umorzono[8].
Od momentu pojawienia się określenia gruba linia w exposé premiera Mazowieckiego z września 1989, co zapoczątkowało postrzeganie tego faktu jako wprowadzenie polityki obiegowo zwanej grubą kreską, jest zwolennikiem i obrońcą tego terminu. Na łamach "Gazety Wyborczej" i korzystając ze swoich osobistych wpływów starał się chronić gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. Czesława Kiszczaka przed społeczno-polityczno-sądową kampanią rozliczeniową dotyczącą różnych okresów sprawowania przez nich obu funkcji partyjnych i państwowych w okresie Polski Ludowej, postulując szybkie i sprawne rozstrzygnięcie wytoczonych im procesów karnych i zaprzestanie krytyki prasowej. We wrześniu 1995 przed wyborami prezydenckimi opublikował wraz z Włodzimierzem Cimoszewiczem tekst O prawdę i pojednanie[9] a 3 lutego 2001 udzielił głośnego wywiadu Pożegnanie z bronią. Adam Michnik – Czesław Kiszczak[10], przeprowadzonego przez Agnieszkę Kublik i Monikę Olejnik, w którym uznał Czesława Kiszczaka i Wojciecha Jaruzelskiego za "ludzi honoru", dotrzymujących podjętych podczas Okrągłego Stołu zobowiązań (wypowiedź ta została ostro skrytykowana, m.in przez abpa Józefa Życińskiego[11]). W rocznicę stanu wojennego, 13 grudnia 2005 Michnik wygłosił na Uniwersytecie Warszawskim wykład (opublikowany także w Gazecie Wyborczej), w którym m.in. apelował do Prezydenta Kaczyńskiego o ustawową abolicję dla osób odpowiedzialnych za stan wojenny[12]. Michnik apelował o abolicję również wcześniej, w 1991 (podczas wykładu na Wydziale Prawa UMCS, "Gazeta w Lublinie" z 11.12.1991) i w 2001 w artykule 20 lat później[13]. Postawa Michnika wzbudzała ostre kontrowersje, wyrażone m.in. w książkach Michnikowszczyzna. Zapis choroby Rafała Ziemkiewicza i Długi cień PRL-u, czyli dekomunizacja której nie było Bronisława Wildsteina. W 2005 na tle konfliktu o stosunek do lustracji zespół "Gazety Wyborczej" opuścił jej czołowy publicysta Roman Graczyk[14].
Adam Michnik bronił się przed krytyką i atakami, m.in. oskarżając swoich adwersarzy o zniesławienie i pozywając ich o naruszenie dóbr osobistych. W niemal wszystkich wytoczonych sprawach sąd przyznał mu rację. Niektórzy publicyści (m.in. Piotr Semka) zwracali uwagę, że sam Michnik wielokrotnie używał ostrego języka i grożąc krytykom procesami o zniesławienie bez polemizowania z nimi działa na szkodę wyznawanej przez siebie wolności słowa[15][16].
27 grudnia 2002 Adam Michnik i Paweł Smoleński upublicznili, znaną w wielu kręgach Warszawy, tzw. aferę Rywina, której kulisy miała rozpracować specjalnie do tego celu powołana komisja sejmowa. Podstawą do ujawnienia afery był fakt nagrania przez Michnika rozmów z Lwem Rywinem pół roku wcześniej.
Jesienią 2004 Michnik z powodów zdrowotnych (zapadł na gruźlicę) zrezygnował z czynnego udziału w redagowaniu Gazety Wyborczej, przekazując swój głos w kolegium redakcyjnym Helenie Łuczywo.
Jest członkiem między innymi Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Council on Foreign Relations.
W 2008 został europejskim ambasadorem Europejskiego Roku Dialogu Międzykulturowego[17].
"Rzeczpospolita": Adam Michnik wystÄ piĹ do sÄ du z pozwem przeciwko Instytutowi PamiÄci Narodowej. Domaga siÄ sprostowania informacji zawartej w przypisie do publikacji "Marzec 1968 w dokumentach MSW", Ĺźe jego ojciec Ozjasz Szechter zostaĹ aresztowany i skazany w 1934 r. za szpiegostwo na rzecz ZSRR.
WiÄcej: http://wiadomosci.onet.pl/1838852,11,1,1,,item.htm l.
Adam Michnik pozwał IPN za publikację na temat ojca
"Rzeczpospolita": Adam Michnik wystąpił do sądu z pozwem przeciwko Instytutowi Pamięci Narodowej. Domaga się sprostowania informacji zawartej w przypisie do publikacji "Marzec 1968 w dokumentach MSW", że jego ojciec Ozjasz Szechter został aresztowany i skazany w 1934 r. za szpiegostwo na rzecz ZSRR.
Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1838852,11,1,1,,item.htm l.
Michnik: poczułem się dumny z prezydenta
"Gazeta Wyborcza": Polityka Warszawy wobec Gruzji zdała egzamin na piątkę, jeżeli wyłączyć środowiska SLD, które się całkowicie skompromitowały. Mam dziś jasność, że partia pana Napieralskiego nie jest żadną partią prorosyjską, ale ugrupowaniem serwilizmu i strachu - pisze Adam Michnik.
Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1822459,11,1,1,,item.htm l.
Zgrzyty na pogrzebie Geremka: Kaczyński nie przyszedł, a Michnik przesadził
Jeden pogrzeb - dwa zgrzyty. W uroczystościach żałobnych Bronisława Geremka spośród najważniejszych polskich polityków nie wziął udziału jedynie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Z kolei Adam Michnik był jedynym mówcą, który w obliczu śmierci profesora nie potrafił powściągnąć targających nim politycznych emocji.
Więcej: http://www.dziennik.pl/polityka/article212047/Kacz ynski_nie_przyszedl_a_Michnik_przesadzil.html#reqR ss.
Zgrzyty na pogrzebie Geremka: KaczyĹski nie przyszedĹ, a Michnik przesadziĹ
Jeden pogrzeb - dwa zgrzyty. W uroczystoĹciach ĹźaĹobnych BronisĹawa Geremka spoĹrĂłd najwaĹźniejszych polskich politykĂłw nie wziÄ Ĺ udziaĹu jedynie prezes PiS JarosĹaw KaczyĹski. Z kolei Adam Michnik byĹ jedynym mĂłwcÄ , ktĂłry w obliczu Ĺmierci profesora nie potrafiĹ powĹciÄ gnÄ Ä targajÄ cych nim politycznych emocji.
WiÄcej: http://www.dziennik.pl/polityka/article212047/Kacz ynski_nie_przyszedl_a_Michnik_przesadzil.html#reqR ss.
Zgrzyty na pogrzebie Geremka
"Dziennik": Jeden pogrzeb - dwa zgrzyty. W uroczystościach żałobnych Bronisława Geremka spośród najważniejszych polskich polityków nie wziął udziału jedynie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Z kolei Adam Michnik był jedynym mówcą, który w obliczu śmierci profesora nie potrafił powściągnąć targających nim politycznych emocji.
Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1793589,11,1,1,,item.htm l.
Ks. Jankowski głosi kazania o Michniku i polityce
Grzegorz Napieralski to "polityczna kreatura", a Adam Michnik "arcycenzor kazań i książek". Między innymi takie treści głosi od czterech tygodni ks. Henryk Jankowski w gdańskim kościele świętej Brygidy. Jak dowiedział się serwis internetowy tvp.info, metropolita gdański cofnął prałatowi zakaz głoszenia kazań.
Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1804178,11,1,1,,item.htm l.
SN - gry dla dziewczyn - broń biała - branze - bhp - pozycjonowanie w wyszukiwarkach
EL
GL brento
- Limo and Car services limousine services chicago 773-649-9630
- gicar
- detektyw
- www.niusy.77-77.com
- www.sport.lnfo.net
- mobbing w Polsce
- Chorzów
- Radziwiłł Mikołaj
- informacje
Argentyna znacjonalizuje prywatne fundusze emerytalne
Wyższa izba argentyńskiego Kongresu Narodowego uchwaliła kontrowersyjny plan nacjonalizacji prywatnych funduszy emerytalnych, forsowany przez prezydent Cristinę Fernandez.
W ciągu dwóch lat emigracja z Meksyku zmniejszyła się o 42% - wynika z opublikowanego rządowego raportu. Zdaniem ekspertów, rezultaty te wskazują na malejącą w oczach Meksykanów atrakcyjność USA.
Administracja prezydenta USA George'a W. Busha nie zgadza się z werdyktem sądu w Waszyngtonie, który nakazał uwolnienie pięciu podejrzewanych o terroryzm Algierczyków, którzy przez prawie siedem lat byli przetrzymywani w amerykańskim więzieniu w bazie Guantanamo na Kubie - oświadczył rzecznik Białego Domu Tony Fratto.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zalecił cierpliwość i realizm w oczekiwaniu na realizację przez przyszłą administrację USA umowy o budowie w Polsce bazy obrony antyrakietowej.
Była kandydatka w wyborach prezydenckich Segolene Royal wygrała pierwszą turę wyborów na nowego lidera francuskich socjalistów - głoszą oficjalne wyniki głosowania. W drugiej turze Royal zmierzy się z mer Lille Martine Aubry.
Szwedzki parlament (Riksdag) zdecydowaną większością głosów ratyfikował unijny Traktat Lizboński.

Somalijscy piraci, którzy napadli już w tym roku na ponad 90 statków, a w sobotę porwali gigantyczny tankowiec "Sirius Star", mają powiązania z islamistami. Dowody na to zebrała brytyjska publikacja, specjalizująca się w badaniach nad terroryzmem.
Chiny coraz intensywniej szpiegują przez Internet amerykański rząd i przedsiębiorstwa - stwierdzili waszyngtońscy eksperci. O zagrożeniach płynących z komputerowego wywiadu mówi specjalny raport przesłany kongresmenom.
Porozumienie o przejęciu kontroli nad liniami lotniczymi Alitalia przez Włoskie Towarzystwo Lotnicze (CAI) zostało podpisane w czwartek po miesiącach trudnych negocjacji i fali protestów części pracowników.

Przy granicach kraju zamkniętych przez wojsko, pod okiem 134 zagranicznych obserwatorów, głównie z krajów Ameryki Łacińskiej, w Wenezueli odbędą się w niedzielę wybory regionalne, które wyłonią m.in. gubernatorów 22 stanów i 328 burmistrzów.